Spoglądam w gwiazdy szukając Ciebie...
Ale Ciebie tam nie ma, zniknąłeś...
Za późno zorientowałam się, że trzeba było Cię gonić...
złapać za rękę, zatrzymać przy sobie,
mocno przytulić i powiedzieć "nie odchodź...
jesteś mi potrzebny..."
Ukryty przelotny wzrok
Wciąż szukam Cię w tłumie.
Gdzie jesteś dziś?
Powoli od nowa uczę się żyć...
Kolejny raz ktoś zawiódł
i ja zawiodłam także.
W przemyśleniach zatopiona
próbuję znaleźć przyczynę końca
jednocześnie usiłując
doszukać się początku.
Gdzieś daleko za mna
jest wszystko co kochałam,
a życie które przyniesie los
jest nierealne, niechciane
i takie smutne bez Ciebie...
Wciąż myślę o Tobie, choć tego nie chce,
choć wiem że dla Ciebie jestem nikim
-jestem powietrzem...
Ja nie istnieję...
Zbyt mały mój świat, byś mogł go zobaczyć,
zostawić w nim mały ślad...
Niewinny pocalunek którego pragnę...
i serdeczne powitanie ktore nigdy nie nastanie...
I znów myślę o Tobie, byś w myślach był mój
i choć wiem ze nie istnieje,wtedy jesteś tylko mój...
Boli mnie Twoja obecność.
Patrzysz na mnie wzrokiem, którego nigdy nie czułam,
wszystko we mnie umiera, gaśnie.
Ból powraca kiedy stoisz blisko mnie,
kiedy na mnie patrzysz.
Dystans jaki zachowujesz do mnie
boli jeszcze bardziej.
Jedna chwila powoduje w moim sercu
ogromne ukłucie
ta jedna chwila sprawia, ze oczy
napełniają się łzami...